mimoto blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2005

brrr

2 komentarzy

Ostatnio zem mocno zapracowana makijazowo – jak dobrze pojdzie to moje dzielo bedzie mozna podziwiac w editorialu Exklusiva ale pewnosci nie ma. W srode podpisujemy umowe z Metropolitanem, co oznacza naplyw kolejnych przepieknych dziewczat pod moje raczki a raczej pedzelki w nich trzymane (bo poki co to istne osme cudy swiata byly):)))
ale nic to, tu oblicza dwoch idealow, herosow i bogow (maja wspolne geny to wiadomo ze obaj musza nimi byc:))
04~1.jpg

prrryt!

8 komentarzy

boszzzz, no nie bede pisac ze chuj nie prezydenta mamy bo o tym wszyscy pisza, ale o tym, ze zdalam najgorszy egzamin w swoim zyciu (profesor Loska byl ewidentnie nastawiony na udupienie mnie:/ ) i nikomu, ale to nikomu nie zycze zdawania u tego pana egzaminu ustnego,oj nie!to spelnienie wszelkich koszmarow sennych nt egzaminow
no ale zdalam, a potem??

bylam na meczu Wisly z Korona:D grali jak muchy w smole wiec najaktywniejszym zawodnikiem byl ten uroczy pan (moj idol), w swiezo pofarbowanych wloskach:

majdan.jpeg

a tu przed:
img200.jpg

i z kobieta swego zycia (rownie boska jak on):
dodzia.jpg

wracalam razem z radziem intercity Kosciuszko i widzialam ta ‚dodowa’ dziare jak gadal przez komore na korytarzu (moze z dodzia?) :D

a teraz, uwaga uwaga, ewidentny dowod na to, ze dodzia po pierwsze ma silikony, a po drugie usteczka napompowane kolagenem – no czyz nie byla urocza w wersji ‚before’?:
3.jpg

od jutra chodze na taniec bollywoodzki z przeurocza Lakszmi:D hihi bede wywijac jak Aishwarya w Devdasie!

a w ogole mam troszeczke przesyt ochami i achami nad SRK w trybie ciaglym i nieprzerwanym na bollywood.pl, ilez mozna! ale to to nic, rozbrajaja mnie bledy ortograficzne i literowki popelniane przez REDAKTORKE serwisu, do ktorej sle sie teksty jak chce sie opublikowac a ona je sprawdza…

biblioteka

1 komentarz

palam prawdziwa agresja w stosunku do antoniny kloskowskiej za napisanie ksiazki ‚kultura masowa’…
wczoraj dzien stracony, ale mile zakonczony dotarciem na bolly-spotkanie w aurorze (min ciekawa konwersacja z reprezentantem nacji hinduskiej o jezykach) i wiescia, ze byc moze chce ze mna wspolpracowac agencja metropolitan:)
cala noc nie spalam,brrr
na terapii po raz pierwszy mowilam o tym, ze meczy mnie i irytuje to, ze zazywany przeze mnie seroxat hamuje libido w stopniu znacznym…
i ze w srodku mej persony kloca sie o miejsce dwie przeciwstawne opcje – ostra ekstrawagancka i zdecydowana laska ze slodka subtelna wdzieczna dziewczynka, co prowadzi do calej masy frustracji
teraz w zasadzie jedyna i najwieksza frustracje wzbudza we mnie to, ze nie moge dzis nie czytac tej pierdolonej kloskowskiej, wszystkei inne lektury na egzam sa ciekawe, a ta prukwa kompletnie pisac nie umie:/
nie wiem, co dzis wkleic
wydalam 8zl na fajki vouge aroma zeby przekonac ze to pic na wode z tym ‚aromatem’
jutro wybieram ciuchy do sesji zdjeciowej a pan fotograf jeszcze nie zadzwonil…
wczoraj wiele satysfakcji sprawilo mi klocenie sie z dewotami na gronie ‚slub’ w zasadzie wiecej czasu spedzonego w BUWie poswiecilam na to, niz na torturowanie sie kloskowska
no to zawijam kiece i lece

errata

Brak komentarzy

ksiazka karen horney sie znalazla
poklocilam sie z M o pieniadze – paskudztwo i tyle, ktore niestety jest chyba nieuniknione jesli sie zyje na wlasny rachunek (no powiedzmy, jestem jeszcze czesciowo utrzymywana przez ojca)
a w ogole to czego jeszcze nie lubie: pospiechu, presji, natloku bodzcow i jak mnie ktos lekcewazaco traktuje (kij w oko babom z szatni w bibliotece na koszykowej) i jak moj narzeczony naduzywa ironii w swoich wypowiedziach
grrr
musze konczyc bachtina
i mam jasno okreslony cel:zawojuje rynek mody, bede ja najlepsza w tym co robie, bede z luboscia nabijac sie z cnotek-niewydymek naduzywajacych zdrobnien:D

dzis tylko kilka refleksji.
mam zdecydowanie za duzo nauki na glowie (film polski suxx, 200 stron o jozefie lejtesie to przegiecie, zwlaszcza jak musze powtarzac teksty na Loske)…
musze sobie porcjowac material do nauki, ale rowniez i wrazenia, zajecia, w zasadzie wszystko
koncza mi sie pieniadze w zastraszajacym tempie:/
nie odpisuje mi Korzyk, wiec nie wiem jaki moj los w zwiazku z jezykoznawstwem…
Nie znosze: jak ktos mi przerywa, jak ktos narusza moja przestrzen
Ciagle cos gubie, np ostatnio zginela mi legitymacja i musze jezdzic na normalnej karcie miejskiej:(
nie moge znalezc ksiazki ‚neurotyczna osobowosc naszych czasow’, o tyle kiepawo ze pozyczona
Nie pojde jutro na spotkanie wawskiego oddzialu bollywood.pl bo bede gnic w bibliotece,ble
mam w sobie ogromna potrzebe tepienia glupoty, koltunstwa i nijakosci
marzy mi sie bycie konkretna
i nie mam ochoty ani potrzeby wydumanej autokreacji internetowej
uff

pachnacy wpis

3 komentarzy

dostalam wlasnie od ‚tesciowej’ z okazji imienin takie oto pachnidlo:
03823235006.jpg
luksus, zmyslowosc i wszystko to, czego nigdy nie bylo w perfumach ktorych uzywalam – mam problem z przekonaniem sie do tego zapachu, bom przecie filigranowa i dziewczeca… ale szkoda sie takiego cacka pozbywac, sama nie wiem
a oto moje aktualne perfumy:
ultraviolet.jpg
czyli magia Ultrafioletu, kocham je

oraz mimo wszystko nadal, bo mam ich zapas – slodka malinka, blogie lato czyli:
Davidoff_EchoWoman50.jpg

mam bardzo wrazliwy nos i pierdolca na pkcie perfum:D ostatnio podobaja mi sie (ale mojemu narzeczonemu nie:/) nowe Hypnose Lancome’a:
v_hypnose_parfum.jpg

olaboga

2 komentarzy

co za straszny łykend
a zaczal sie tak obiecujaco… bo po pierwsze mam robote TU i niebawem zobaczycie moje ‚dzielo’ w magazynie slubnym (moda slubna jest generalnie be, wiec ja im jeszcze pokaze i przemyce cos swojego;P), a pozniej mam nadzieje, zacznie sie krecic
poza tym zdaje sie, ze jest mna zainteresowane pewne BARDZO FAJNE STUDIO, czyli okazjonalna wspolpraca prawdopodobna :D co wiecej, w piatek mialo miejsce cudne mikrospotkanko warszawskiego oddzialu bollywood.pl – plakaty naszej imprezki juz wisza w AURORZE :) zrobilysmy sobie pelen uciech seansik, miedzy innymi Sholay (ach ten gibki niczym gazela dlugonogi Big B) oraz …mrrrau, Kaala Pathar, czyli butny Amitabh B jao usmolony gornik:D
kala4_800x600.jpg

Amitabh bogiem jest i basta!
no i stworzylysmy pewna prawde zyciowa:
‚najlepsi na swiecie to sa aktorzy hinduscy, a dopiero potem duzo duzo nizej reszta swiata’:D

a wieczorem krecilam dupa w Tygmoncie z prawdziwymi nygaz (co za szejm, ze jedyny nyga, jaki mię kręci to pharel willams) :))
a weekend wyjety z zycia,buu

och uch och uch

7 komentarzy

Spanie do 16tej. Wlasnie mam napisac artykul na niemiecki o nawiedzonym domu!
zaraz zaczynam, ale zanim:)
jutro mam spotkanie z kolejnym fotografem w sprawie wspolpracy, jakze milo, zobaczymy co z tego wyniknie:) uwaga, uwaga, gdzie?w Miedzy Nami! jako ze to miejsce dla VIPow to ciekawe czy mnie wpuszcza ;D
ale oto chcialam sie pochwalic owocami pracy z tamtej sesji co o niej pisalam:):
KopiaJoanna5BW.jpgKopiaJoanna4.jpg
no i zeby formalnosci stalo sie zadosc to trzeba napisac, ze:
foto:Przemek Klimek
make up:JA
fryzurki: Sylwia zwana tez Justyna
modelka: Joanna/Metropolitan

a teraz rozpoczynam pisanie o duchach po niemiecku:D
i slucham ‚pomylonego’ pliku dzwiekowego od Kukusa (zaraz sprawa sie wyjasni)

i tym samym po raz kolejny dowodzi, ze nie przypadkiem jego patron prezentuje sie tak:

hiruko_the_goblin_1.jpg

czyli ma nature zlosliwego goblina!

a teraz patrzyc i podziwiac jak cudna autorka blogasa spiewa bollywoodzkie hity:

IMG_1143.jpgIMG_1148.jpg

ach, i patrzcie, jaka jestem, kurwa, romantyczna:D:
IMG_1150.jpg

a w ogole to… musze dac kotu zrec i brykac na niemiecki, a tu mi tak ladnie spiewa pan podkladajacy glos Szarukowi w Main Hoon Na (piosenka milosna do chemicy – check that, like that!)

Mainhoonna6.JPG0430_mhn1.jpg

a w ogole to w szoku jestem, ze zona Hrithika jest siostra Luckyego – Zayeda Khana
ach i jeszcze tylko zrzucik z mojego ukochanego klipu z Luckym i przede wszystkim z Uprising Princem Abhishekiem:):
image_6113.jpg

cholera, musze wreszcie obejrzec DUS

gosz is in da haus

2 komentarzy

i nie ma zadnej kasiorki:(
zjazd numer jeden zaliczony, jestem nader usatysfakcjonowana:)) instytut prasoznaczy prezentuje sie calkiem milo:) coraz bardziej czuje autentyczna radoche ze studiuje to, co studiuje,hehe… z kazdym rokiem coraz ciekawsze zajecia, milutko, kameralnie, przemile panie w sekretariacie przyozdobionym plakatem K3G, zyc nie umierac!nie zamienilabym ich za zadne skarby, tak mi tu dobrze (niniejszym zycze wszystkim aby tak lubili swoje studia jak ja), chociaz sesje sa zabojcze:/ hihi, ale po wykladzie z prof Lubelskim nawet film polski mi nie straszny:)
uatrakcyjnieniem mej wizyty w grodzie kraka bylo spotkanie – zlocik krakowskiego oddzialu bollywood.pl :), oczywiscie w hinduskiej knajpie, a jakze! bylo wspolne przezywanie filmow i babskie ploty (oj cudowne jestescie dziewczeta:**), potwierdzilo sie me przypuszczenie wyrazone w komencie do poprzedniego wpisu, jak rowniez wyszly zwiazane z tym, dosc intrygujace powiazania moje i AsiKoll(ekhm, jako ze zadna dama bardzo nie lubi byc zabawka rozpuszczonych chlopcow, to… rozpuszczonym, ‚niegrzecznym’ chlopcom mowimy stanowcze NIE)
Doszlam do wniosku, ze rajcuje mnie strasznie stukot moich kozakow za 24 zlote, oraz poranne nanoszenie pudru Givenchy:)Pamietam, ze kiedys Audrey pisala ze nakreca ja stukot obcasow, zatem, kochana hiszpanska zla kobieto, melduje ze ja rowniez podzielam twoja fascynacje:*
a propos Zlych Kobiet, to Prawdziwa Zla Kobieta, aby utrzymac przy sobie faceta, musi: a)zajebiscie wygladac, b)byc mistrzynia w robieniu laski – autorka owych przykazan jest niezrownana naczelna Zla Kobieta Disco Inferno:D
a w ogole to nie umiem dzialac na gronie z pomoca ‚alternatywnego profilu’ bo mi sie profile mieszaja:/
a w ogole to kreci mnie lico tej PANI
Gemma-Ward_0.jpg


  • RSS